Menu

Piłkarski Obłęd

Jestem wielkim fanem/fanatykiem piłki nożnej. Myślę o niej 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Chcę swoja pasją podzielić się z innymi. Nie będzie to blog tylko o tym największym futbolu. Bo piłka toczy się nie tylko na Anfield, Stamford czy Santiago...

Europejski weekend piłkarski

futbolbezprzerwy

Za nami kolejny emocjonujący piłkarski weekend. Grała cała Europa, padło wiele bramek, ale i wiele interesujących rezultatów i to nie tylko w tych najsilniejszych ligach. Poza słabszą formą Bayernu czy Manchesteru City, odbyły się derby Sztokholmu czy Sarajewa. Również w Polsce to był niezwykle ciekawy weekend. Na pierwszy plan wysuwają się powracające derby Łodzi. Wszystko to w krótkim, subiektywnym podsumowaniu najciekawszych wydarzeń weekendu.

 

A podsumowanie zaczynamy od derbów Sofii. Tym razem spotkanie pomiędzy CSKA a Lewskim, które odbyły się w sobotę, tym razem wymagają dokładnego objaśnienia. Nie wszyscy bowiem są przekonani, że naprzeciw siebie stają dwaj odwieczni rywale. Chodzi tutaj o sytuacje CSKA Sofia. Klub ten został w zeszłym roku zdegradowany do bułgarskiej 3-ej ligi, w związku ze złą sytuacją finansową klubu. Co ciekawe jako 3-ligowiec CSKA zdobyło w tym roku Puchar Bułgarii. Jak więc udało im się awansować z trzeciej od razu do pierwszej ligi? Za wszystkim stoi postać businessmana Griszy Ganczewa, który w czerwcu zeszłego roku został właścicielem CSKA. Jednak z racji nierozwiązanych problemów finansowych Ganczew rozwiązał klub. W czerwcu tego roku przedsiębiorca posiadający udziały w innym, mniej znanym klubie, Czawdar Etropole zmienił jego nazwę na CSKA 1948 AD. To jednak nie koniec. Ponieważ Ganczew jest również właścicelem ekstraklasowego Lieksu Łowecz, połączył tą właśnie drużynę z nowoutworzonym klubem i przeniósł jej siedzibę do Sofii, dając nazwę CSKA. I tak nowe CSKA na licencji Liteksu Łowecz dostało się do najwyższej klasy rozgrywkowej. Zagmatwana sytuacja legendarnego klubu nie odpowiada wszystkim kibicom, jednak mecze CSKA gromadzą sporą liczbę fanów, także tych zagorzałych, uczęszczających od lat na mecze swojej drużyny. Inaczej myślą kibice Lewskiego, którzy na trybunach odprawili „pogrzeb” za swego odwiecznego rywala. Co do samego meczu to padł wynik 1:1, a co za tym idzie liderujący Lewski ma już tylko dwa punkty przewagi nad drugim w tabeli Łudogorcem Razgrad. CSKA jest natomiast na czwartym miejscu.

Niedziela 16. Października. Na ten dzień długo czekali piłkarscy kibice w Łodzi. Wreszcie są. Derby miasta. Na remontowanym stadionie ŁKS-u kibice zobaczyli cztery bramki i walkę do ostatniej minuty spotkania. Nikt nie spodziewał się, że po pierwszej połowie, gdy ŁKS prowadził 1:0, Widzewiacy zdołają strzelić dwa gole. Gospodarze za sprawą Maksyma Kowala dopiero pod koniec meczu doprowadzili do wyrównania. Końcówka spotkania ewidentnie wynagrodziła wszystkim niezbyt porywającą pierwszą połowę.

Bezkrólewie w Sarajewie. 109. derby pomiędzy FK a Żeljezniczarem zakończyły się bezbramkowym remisem. W deszczowe, sobotnie popołudnie oba zespoły nie zdołały trafić do siatki. To już szósty remis w przeciągu trzech lat.

Zupełnie inny przebieg miały poniedziałkowe derby Sztokholmu. Spotkanie pomiędzy Hammarby i Djurgarden miało wszystko to za co kochamy futbol. Na wypełnionej po brzegi Tele2 Arenie kibice zobaczyli emocjonujące widowisko, w którym padło sześć bramek. Dość szybko prowadzenie objęli pełniący tego dnia role gości piłkarze Djurgarden, którzy już po 32. minutach mieli na swoim koncie dwubramkową przewagę. Jednak to nie oni cieszyli się ze zwycięstwa, bo gospodarze odrobili stratę i dołożyli jeszcze dwa gole. Bohaterem Hammarby został Brazylijczyk Romulo, który ustrzelił hat-tricka.

Złośliwi twierdzą, że w Słowenii rozgrywane jest tylko jedno spotkanie. Faktem jest, że na ten mecz czeka cała piłkarska Słowenia. Tym razem słoweńskie derby pomiędzy Olimpiją Ljubljana, a Mariborem odbyły się w stolicy Słowenii. Zwycięzcami okazali się goście, którzy głównie dzięki dobrej grze kapitana Marcosa Tavaresa (dwie asysty) pokonali Olimpiję 3:1. Brazylijczyk, który gra w Mariborze już 8 lat to najskuteczniejszy strzelec, a także gracz, który ma na koncie najwięcej występów w historii klubu. W spotkaniu wzięli udział również gracze znani z występów w polskiej lidze. W ekipie Olimpiji wystąpił były gracz Wisły Kraków Andraž Kirm, a w zespole gości w pierwszej jedenastce wyszedł Marko Šuler, kiedyś przywdziewający barwy Legii Warszawa.

W najsilniejszych europejskich ligach na pierwszy plan wysuwa się kryzys Bayernu Monachium. Media donoszą nie tylko o słabym wyniku, czyli remisie we Frankfurcie z Eintrachtem, ale i o złej atmosferze. Wydaje się, że nie tylko Bawarczycy mają swoje problemy. W mijający weekend kolejny mecz bez zwycięstwa rozegrali również gracze Manchesteru City. Tym razem na ich drodze stanął Everton, który wywiózł z City of Manchester Stadium cenny punkt. Bohaterem spotkania okazał się bramkarz gości Maarten Stekelenburg, który obronił dwa (!) rzuty karne. Zarówno City jak i Bayern w środku tygodnia zagrają w Lidze Mistrzów, na którą czekają również Legia i Real.

 

© Piłkarski Obłęd
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci